Zwiedzanie Lublina z przewodnikiem

Macie ochotę na przygodę? Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Lublinie dobrze się bawiąc?

 

Trasa Staromiejska z przewodnikiem w nieco innej formie niż ta klasyczna.

Przewodnik podczas przejścia zabawiać będzie anegdotami i historiami o Lublinie z lekkim przymrużeniem oka.

Dzięki prostym zabawom które przygotowaliśmy, będziemy się bawić, ucząc jednocześnie historii miasta.

Na końcu każdy uczestnik otrzyma pamiątkę z Lublina, a najbardziej aktywni zostaną dodatkowo wyróżnieni.

Propozycja dla każdego, kto lubi historię podaną w sposób lekkostrawny .

Trasa jest dostosowana dla juniorów i seniorów. Nie jest wymagająca pod względem kondycyjnym. 

Czas przejścia to około 2 i pół godziny

UWAGA !!!  Zwiedzanie dla turystów indywidualnych (biletowane) organizujemy w weekend majowy oraz w sezonie czerwiec-wrzesień, szczegółowy harmonogram wyjść zamieszczamy na 30 dni przed wydarzeniem.

 

Trasa staromiejska którą przejdziemy, zawiera najciekawsze miejsca starego miasta.
Poniżej podajemy punkty programu oraz ich ciekawostki:

Nowy ratusz – Brama Krakowska – Archikatedra – Bazylika oo.Dominikanów – Rynek – Plac po farze – Brama Grodzka – Wzgórze zamkowe.

,

 TRASA STAROMIEJSKA:

 

 

Nowy ratusz wbrew swojej nazwie posiada dość długą i zawiłą historię. Niegdyś budynek ten owiany był mrocznymi tajemnicami z  przeszłości. Budził strach i przerażenie pośród urzędników miejskich którzy bali się tu przychodzić do pracy.

 

 

 

 

 

 

Symbolicznie pukając do drzwi starego miasta
zatrzymamy się przy Bramie Krakowskiej,
przewodnik wyjaśni paradoks jej nazwy
bo niby krakowska a skierowana jest na Gdańsk.

 

 

 

 

Na szczycie wieży Trynitarskiej tam wysoko gdzie wieją silne wiatry siedzi sobie złoty kurek. Według pewnej legendy on wskaże które to panny do cnotliwych należą, a które nie.

 

 

 

 

Wnętrze katedry zadziwi nawet Tych których kościoły nie fascynują, nie będzie to więc ogromnych rozmiarów ołtarz wykonany z czarnej gruszy libańskiej który z pewnością warto zobaczyć. Ale świetne dzieło artysty wykonane w technice 3D które liczy sobie przeszło 250 lat.

 

 

Ulica Jezuicka prowadzi do klasztoru dominikanów, jednak po drodze zatrzymamy się na chwilkę przy teatrze a teatr to nie byle jaki. O tym kilka słów opowie Państwa przewodnik.

 

 

Klasztor oo. Dominikanów to miejsce  ściśle związane z historią Lublina i Polski,  część źródeł podaję że to tutaj, podpisano Unię Lubelską. Zaś pewnej nocy 1420 roku zjawił się biskup krakowski, który wiózł z Kijowa do Krakowa relikwie krzyża świętego. Jednak z jakichś powodów relikwie wraz z biskupem pozostały tu na wieki. Tę i inne historie związane z tym miejscem usłyszycie podczas wycieczki.

 

 

 

 

 

 

Idąc ulicą złota, miniemy dom złotnika, a przy odrobinie szczęścia być może w okienku na pięterku i piękną złotniczankę.

 

 

 

Ulica złota doprowadziła nas do rynku a na rynku jak to na rynku, prosię, kura i kartofle, groch z kapustą oraz dwie owce  tak jak przed wiekami jest i dziś z tą różnicą, że dzisiaj to wszystko kupimy na talerzu. Rynek to prawdziwy raj dla smakoszy różnych rodzajów kuchni.

                                                                     

 

Lecz rynek to również 700 lat historii, miały tu miejsce rzeczy rozmaite, ponoć zjawił się tu kiedyś sam diabeł. Dwadzieścia w rynku stoi domów, a gdyby historię ich spisać trzeba by tysiąc tomów. Na szczęście całej historii mieszkańców rynku nie znamy, lecz się postaramy choć trochę ją Państwu przybliżyć.

 

 

Stojąc na rynku trudno nie zauważyć tu pewnego budynku. Mowa o Trybunale Koronnym którego majestat, cieniem okrywa rynek. Obecnie mieści się tu urząd stanu cywilnego, lecz kiedyś za czasów sądu częściej gościł tu nierząd. Popełniano tu wszelkie grzechy główne Rzeczpospolitej, oj co tu się nie działo.

 

 

Ulica Grodzka, to najstarsza ulica Lublina. Zabudowa mieszkalna istniała tu jeszcze na długo przed lokacją miasta (1317r). Był tu też wysoki na 60 metrów kościół farny, po którym pozostał plac z fundamentami.

 

 

 

 

Na końcu Grodzkiej znajduję się brama o tej samej nazwie. Co ciekawe brama ta powstała po to by zapewnić dojazd do zamku położonego na sąsiednim wzgórzu. Z czasem stała się też bramą między dzielnicą żydowską a miastem w murach. Do bramy przylega kamienica Grodzka 36a, gdzie był dom rodzinny czołowej polskiej wokalistki dysponującej świetnym czterooktawowym głosem.

 

 

Drodzy Państwo znajdujemy się na wyżynie lubelskiej której podłoże w znacznej mierze składa się z lessów, materiału podatnego na erozję. Dlatego w naszym regionie przeważa krajobraz pagórkowaty z licznymi dolinkami i wąwozami. Dzięki temu właśnie Lublin niczym Rzym na siedmiu wzgórzach leży. Przenosimy się zatem na kolejne wzgórze.

Zamek to i nie zamek, wiezienie to czy muzeum, a może wszystko naraz. Zapraszamy do wysłuchania historii o dziejach wzgórza zamkowego.                       


 

           DO ZOBACZENIA NA SZLAKU W LUBLINIE    

                                         do góry strony